Zastanawiam sie czy re-aktywowac moj blog...czy ktos to jeszcze czyta?
skomentuj (0)
Jedna z rosyjskich gazet donosi:
"W obwodzie chabarowkim przeciwnicy aborcji starali si zablokować dojazd do jednej z klinik w mieście zajmującej się zabiegami usuwania ciąży. (...) Jak jednak kobiecie można zabronić podjęcia własnej decyzji o dokonaniu aborcji? Przecież byłoby to złamanie jednego z bardziej podstawowych praw człowieka. (podkreślenie własne)"
"Novaja Gazeta", 8 lipca 2008
Zaskakujące jest dla mnie jak liberlane w kwestiach seksulanych jest społeczeństwo rosyjskie. Na ulicach widać zniewieściałych chłopców przytulających się do siebie, mnóstwo par żyje bez ślubu (trudno jest sobie wyobrazić rodziców zmuszających dziecko do sformalizowania swojego związku), o kwestiach seksualnych mówi się dużo i sporo się też u ludzi w tej sferze życia dzieje.
Sporo mamy do nauczenia się od naszych wschodnich sąsiadów.
Wreszcie dowiedziałem się, gdzie będę mieszkać w Moskwie! Najbliższe 2 miesiące spędzę zatem w głównym budynku Uniwersytetu Moskiewskiego!
Wybrałem się na obronę pracy magisterskiej mojej znajomej. Profesor będący przewodniczącym komisji podszedł do mnie na korytarzu i spojrzał na trzymane przeze mnie kwiaty:
- A dla kogo te warzywa?!
- Panie Profesorze, koleżanka dziś się broni!
- Kobieta?! Nie ma szans...
- Ależ Panie Profesorze, takie historie się zdarzają!
- Nie na tym wydziale! Kobieta z jej lekkością umysłu, rozkojarzeniem...to nie może się udać...kobiety do prawa się nie nadają...
- Ależ Panie Profesorze, tu nie chodzi o obronę z prawa, tylko z historii prawa!
- Hmmm...może ma Pan rację...W każdym razie zwykłym kobietom to się nie zdarza
- Panie Profesorze, tu jednak chodzi o kobietę niezwykłą!
Profesor szczerze się uśmiał, a koleżanka pół godziny później była magistrem prawa z wynikiem bardzo dobrym z obrony;-)
Fragment "No logo" Noami Klein:
"W ciągu 313 dni w sądzie - to jest najdłużej trwającym procesie w historii Anglii..."
Stało się - zapewne większość z was już wie, że dostałem się na studia w Kolegium Europejskim. Już zatem za miesiąc wsiadam w samolot...i długo mnie w Warszawie nie będzie, jako że po Moskwie niemal od razu lecę do Belgii. Tyle radości, czekających mnie nowych przygód i nowych ludzi! A zarazem przykro mi, bo będę za Wami wszystkimi niesamowicie tęsknić! Tym bardziej ten blog będzie wymagać częstszych wpisów.
skomentuj (0)
Początkujący zakonnik opowiada o tym, jak radzi sobie z brakiem kobiet:
- No, wiesz, kiedyś mój przełożony opowiadał coś takiego...Że jak Żydzi wyszli z Egiptu, to myśleli o tych wszystkich cebulkach...melonikach...które zostawili w Egipcie...Już rozumiesz? Tak jest właśnie ze mną!